sobota, 25 maja 2013

Ciupka

1. Tataaa... a ciupkaaa?

I tata dziób w ciup i co to synku, co to ciupka, pyta.
A czas nie pyta - nie stoi.
Czas biegnie i nikt w pokoju nie wie, co to ta ciupka.
Matka W. swoje wie - jakby ją kto do ciupki wsadził, jedzonko za pieniążki podatnika pod nos co dnia regularnie zapodawał i na spacerek w kółeczko wypuszczał, to by Matka w tej ciupce mogła urlop spędzić.

Tataaa... a ciupkaaa? Bubu?

Aaa... ciufka. Jasne, jasne. Tory trza rozłożyć na dywanie.

2. Siedzi w foteliku na tylnej kanapce i nadaje. Międli coś tam pod nosem i nagle słychać: klopka, dupa, dziewieńć, dziesieńć. Nie dość, że matematyk,  to jeszcze klnie!


4 komentarze:

  1. ja nie powiem co myślałam, o co chodzi. Lepiej nie powiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba myślałyśmy o tym samym :D

      Usuń
  2. Też miałam takie skojarzenia jak dziewczyny wyżej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. A, bo Wam to tylko jedno w głowje... Śfintuchy;)))

    OdpowiedzUsuń